Kochani!
Członkowie naszego projektu mogą się już pochwalić pierwszą samodzielną wyprawą! Wycieczka wprawdzie była trzydniowa i w niepełnym, niezależnym składzie no ale...ZAWSZE TO COŚ! :)
W
składzie: Martyna, Kuba oraz Dominika i Ola (są to nasze dwie
koleżanki równie gotowe do podróży co my) wyruszyliśmy na
wyprawę do Krakowa!
W piątek skończyliśmy lekcje i wybiegliśmy ze szkoły, kierując się w stronę przystanku. Naszym pierwszym zadaniem było dotarcie do Wrocławia i złapanie Polskiego Busa do Krakowa. Gdy już dotarliśmy do stolicy województwa małopolskiego, pozostało nam tylko znalezienie łosiówki - tam znajduje się zaprzyjaźniony ośrodek salezjanów, gdzie nocowaliśmy. Wbrew pozorom, z GPSem, rozkładem jazdy autobusów i tramwajów na telefonie, nie jest to takie łatwe. Na szczęście nie błądziliśmy długo. Po dotarciu na miejsce i spożyciu pysznej kolacji, udaliśmy się na odpoczynek, kończąc pierwszy dzień naszej wyprawy.
W piątek skończyliśmy lekcje i wybiegliśmy ze szkoły, kierując się w stronę przystanku. Naszym pierwszym zadaniem było dotarcie do Wrocławia i złapanie Polskiego Busa do Krakowa. Gdy już dotarliśmy do stolicy województwa małopolskiego, pozostało nam tylko znalezienie łosiówki - tam znajduje się zaprzyjaźniony ośrodek salezjanów, gdzie nocowaliśmy. Wbrew pozorom, z GPSem, rozkładem jazdy autobusów i tramwajów na telefonie, nie jest to takie łatwe. Na szczęście nie błądziliśmy długo. Po dotarciu na miejsce i spożyciu pysznej kolacji, udaliśmy się na odpoczynek, kończąc pierwszy dzień naszej wyprawy.
Po tak emocjonującej zabawie, poszliśmy do kawiarni w jednej z bocznych uliczek rynku, gdzie przegadaliśmy cały wieczór przy pysznej gorącej czekoladzie.
Jeśli masz do nas jakieś pytania, to pisz śmiało w wiadomości prywatnej na naszym fanpageu na fb lub na nasz e-mail, a już wkrótce pojawi się tu opis naszej kolejnej wyprawy!






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz